img

W co ubrać się zimą w góry?

Zima nie jest łatwą porą do wędrówek górskich a jeżeli zamierzasz uprawiać jakąkolwiek aktywność zimową w górach,musisz wiedzieć o dwóch rzeczach. Po pierwsze zimą temperatura jest niska, bardzo niska, ale najgorsza jest nie temperatura a wiatr, powinniśmy się więc ubrać tak aby było nam ciepło, ale.... No właśnie, po drugie gdy się ruszasz, Twoje ciało szybko robi się rozgrzane, gdy jesteś ubrany za ciepło zaczynasz się pocić... Jak się zatem ubrać, żeby nie było nam ani za zimno, ani za ciepło? Najlepsza metodą okazuje się ubieranie się na tak zwaną "cebulkę" - czyli warstwowo.

Ubranie podstawowe

Zimą dobrze zaopatrzyć się w bieliznę termiczną, koszulkę oddychającą, polar, softshell oraz oczywiście kurtkę puchową lub narciarską. To odnośnie korpusu a jak ubrać się od pasa w dół - tu wystarczą dwie warstwy bo jak wiemy nogi nie są aż tak wrażliwe na zimno. Na dół ubieramy więc getry termiczne i spodnie zimowe (na przykład takie jak narciarskie, z membraną, czy też spodnie softshellowe.

Buty

Buty na zimowe wędrówki powinny być wysokie, zabudowane, ciepłe i nieprzemakalne! dobrze trzymające stopę o twardej podeszwie. Dużą rolę odgrywają tutaj skarpety. Sportowe, najlepiej specjalnie przeznaczone do wyjść w góry lub narciarskie, wysokie i grube. Gdy jesteśmy ju,ż przy tej części ciała to kolejną rzeczą którą warto mieć na wędrówkę zimową porą to stuptuty - ochronią one nasze buty i spodnie przez śniegiem, deszczem i błotem.

Dodatki na głowę i szyję

Nie bez przyczyny nasze babcie i mamy kazały nam zawsze ubierać czapkę zimą. To właśnie przez głowę ucieka nam stosunkowo najwięcej ciepła. Ciepłą czapkę zawsze warto mieć, w plecaku, przydaje się świetnie na postoje albo duże zmiany pogodowe - ja jednak podczas marszu czapki takiej nie lubię bo jest mi nie wygodnie lub po porostu za ciepło, dlatego też preferuje zabieranie dwóch czapek (czy też innych nakryć głowy). Pierwszą, którą zazwyczaj mam w plecaku - ciepłą, polarową, oraz drugą cienką sportową, trochę taką jak do biegania, lub co też często robię - bufkę na same uszy lub bufkę w kształt czapki. Na szyję też lubię buffa, zimą wybieram taki zrobiony z polaru. Wybór dwóch polarowych bufów podczas marszu to jak dotąd rozwiązanie, które zapewniło mi największą wygodę i komfort.

Na marznące dłonie

Ja mam tę przypadłość, że dłonie marzną mi zawsze wręcz koszmarnie - dlatego też zabieram ze sobą zawsze dwie pary rękawiczek - jedne sportowe cieniutkie a drugie grube ciepłe i polarowe.

Zobacz również